STOWARZYSZENIE LOTNICTWA
EKSPERYMENTALNEGO

EAA 991

  • Linki

    • aph.org.pl

      Aeroklub Podhalański im. Leopolda Kwiatkowskiego Nowy Sącz

    • dlapilota.pl

      Portal lotniczy - najnowsze informacje dotyczące lotnictwa na świecie oraz w Polsce.

    • Samoloty Samoloty w Lotnictwie Polskim
    • Eagle Portal lotniczy nie tylko dla orłów
    • Eagle FlyingTV.pl - filmy lotnicze - telewizja lotnicza promująca lotnictwo i sporty lotnicze.
  • Stowarzyszeni w RWD

Dwie Bellanki ... /cz. II /

Dwie Bellanki ... /cz. II /

Tak więc w tym roku obchodzono w Polsce dwie okrągłe rocznice przelotów atlantyckich - polską Skarżyńskiego i polsko-litewską tragedii załogi Bellanki "Lituanica" na Pomorzu. Polska Bellanca pojawiła się nad Atlantykiem rok wcześniej niż litewska i rok później - w 1934roku. Bo już 28 maja 1932 r Polak Stanisław Hausner też na Bellance wystartował samotnie z USA do Warszawy. Wszystko szło dobrze do momentu, gdy zauważył wyciek paliwa w tempie, że jak obliczył, starczy go na ok. 4 godziny lotu, o wiele za mało, by dotrzeć do europejskiego brzegu. Dobrze przygotowany znał przebieg tras kursujących statków i udało mu się pomyślnie wodować na jednej z nich, 800 km od Portugalii. Podtrzymywana opróżnionymi zbiornikami

Bellanca utrzymała go na powierzchni 7 dni. Ósmego dostrzeżono go z angielskiego tankowca.
Druga polska Bellanca wystartowała z Ameryki do transoceanicznego lotu na zupełnie wariackich papierach. Bo ... ale po kolei.
Dwóch braci - Bolesław ( Ben ) i Józef ( Joe ) Adamowicze z Wileńszczyzny - jeszcze przed I wojną wyemigrowało do USA. Edukacji mieli tyle, co podstawowe niepełne, za to kapitałów równie niewiele. Ale żyć trzeba. Założyli nieźle prosperującą fabryczkę wody sodowej. Jak objaśniał Joe: "Zwyciężyliśmy konkurencję, bo dawaliśmy więcej gazu ( ... ) że aż w nosach kręciło". W Stanach obowiązywała prohibicja i wszelka mocna woda była w cenie. Gdy bracia stanęli mocniej na nogach postanowili odwiedzić Stary Kraj. Jako ludzie interesu siedli nad liczbami i wyszło, że najtaniej będzie własnym samolotem. Zakupili więc Bellankę J-300 i na niej dokończyli "kurs pilotażu" polegający na instruktażu "wynajmowanych na godzinę" instruktorów i nauce własnej. Nauczyli się w ten sposób startować i lecieć po w miarę prostej. Z lądowaniem było już gorzej. O nawigacji mieli tyle pojęcia, że po prostu na mapie wyrysowali linię łączącą Nowy Jork przez Harbour Grace z Warszawą i 29 06 34 polecieli. Samolot pomalowany w biało-czerwone barwy miał też na kadłubie znak orła i nazwę "City of Warsaw". Dodatkowy zbiornik i kilkanaście blaszanek paliwa teoretycznie dawało zasięg ponad 6000 km. Nad Atlantykiem wpadli w fatalną pogodę łącznie z oblodzeniem, było źle ale silnik nie zawiódł i 1 lipca rano dotarli do Europy. Nie mając pojęcia, gdzie są, błądzili kilka godzin, wreszcie wylądowali na jakimś pastwisku uszkadzając kółko ogonowe. Okazało się, że są w Normandii. Po naprawie usterki, prowadzeni przez francuski samolot wylądowali na Le Bourget w Paryżu. Na drugi dzień wystartowali do Warszawy, znowu się pogubili i sądząc, że są już nad Polską wylądowali na niemieckim lotnisku Nadlitz. ( dziś Krosno Odrzańskie ) znów podkulawiając maszynę. Remont tym razem zajął kilkanaście godzin. Wystartowali następnego dnia z nadzieją dotarcia do Warszawy i wylądowali ... w Toruniu, dziwiąc się brakiem zapowiadanych tłumów powitalnych. Gdy ich oświecono, gdzie są, bez żenady poprosili o doprowadzenie do Warszawy. Pilot Aleksander Onoszko siadł więc po prostu na trzeciego do kabiny i na życzenie przejął stery. Gdy dolatywali do Okęcia "jeden z Adamowiczów pyta zdenerwowany, gdzie się podziało lotnisko ... Nie widzieli pola ani tłumu ludzi. I tacy przelecieli Atlantyk!"
Fakt był faktem. Dla braci Adamowiczów nastały teraz trzy miesiące samych wielkich dni. Latania mieli już dość, więc Zarząd LOPP odkupił od nich Bellankę. Bracia rozumowali jak kupcy - etykiety butelek opatrzą napisem "Zdobywcy Atlantyku" , co niewątpliwie zwiększy popyt na ich wodę. Ironia losu bywa okrutna. Służby śledcze zainteresowały się recepturą wody, na której wyrósł majątek Adamowiczów. W międzyczasie prohibicję zniesiono, ale prawo w USA jest prawem i dalej były już tylko sprawy przykre i nie budujące. O wyczynie i samych braciach już nie pisano, choć żyli bez rozgłosu aż do lat siedemdziesiątych.
Żeby ładnie zakończyć należałby się niewielki aneks.
22 kwietnia 1935 r litewski pilot Felix Vaitkus nowocześniejszą od Bellanki Lockheed Vegą pokonał Atlantyk pomyślnie. Inny Lockheed - L 14H -"Super Electra" zakupiony dla PLL "LOT" wraz z dziewięcioma innymi maszynami pasażerskimi sprowadzony został przez polską załogę w 1938 roku lotem przez Atlantyk Lotem traktowanym już nie tyle jako wyczyn, co zadanie szkoleniowe w ramach przygotowań do regularnej komunikacji nad Południowym Atlantykiem . Wybuch wojny opóźnił realizację tych planów o prawie 40 lat.
I jeszcze refleksja. Wszystkie opisane tu pionierskie jeszcze w latach 30-tych, udane i nie loty atlantyckie Polaków i Litwinów odbyły się na samolotach produkcji amerykańskiej. Natomiast Stanisław Skarżyński dokonał swego rekordowego przelotu na maszynie produkcji i konstrukcji rodzimej. Polskiej.
Taka mała uwaga.

02 sierpnia 2013 r.

Copyright © by Stowarzyszenie Lotnictwa Eksperymentalnego EAA 991

Naszą stronę czytano 628833 razy