STOWARZYSZENIE LOTNICTWA
EKSPERYMENTALNEGO

EAA 991

  • Linki

    • aph.org.pl

      Aeroklub Podhalański im. Leopolda Kwiatkowskiego Nowy Sącz

    • dlapilota.pl

      Portal lotniczy - najnowsze informacje dotyczące lotnictwa na świecie oraz w Polsce.

    • Samoloty Samoloty w Lotnictwie Polskim
    • Eagle Portal lotniczy nie tylko dla orłów
    • Eagle FlyingTV.pl - filmy lotnicze - telewizja lotnicza promująca lotnictwo i sporty lotnicze.
  • Stowarzyszeni w RWD

Płocki Piknik Lotniczy (1-2.06.2013)

Płocki Piknik Lotniczy (1-2.06.2013)

Poleciał RWD-5R z załogą Ryszard Jaworz i Zbigniew Piotrowski. Zbyszek fotografował, tylko na lotnisku, bo mechanik jest od pilnowania samolotu i jego stojanki, a nie rozkładania się we loży dla vipów nad Wisłą. Dlatego zdjęciami z samych pokazów nie dysponujemy, jest za to parę ciekawych fotografii samolotów na ziemi. I nie samych samolotów.

06 czerwca 2013 r.
Zobacz więcej »

Lisy wiosenne 2013

Lisy wiosenne 2013

Tegoroczna akcja szczepienia lisów w wykonaniu Aeroklubu Podhalańskiego miała organizacyjnie inny przebieg niż poprzednie. Zrezygnowano z An-2 na rzecz mniejszych samolotów, a loty operacyjne odbywały się wyłącznie z Lotniska w Łososinie Dolnej - promieniście na teren całego województwa po trasach często skomplikowanych zadziwiająco - vide załączona przykładowo mapka.

22 maja 2013 r.
Zobacz więcej »

RWD-5R w Instytucie Lotnictwa w Warszawie

RWD-5R w Instytucie Lotnictwa w Warszawie

8 maja b.r. Instytut Lotnictwa na warszawskim Okęciu zorganizował seminarium Stanisław Jakub Skarżyński - 80 rocznica przelotu przez Atlantyk.
SLE zostało zaproszone, więc wystąpiło w liczbie: RWD-5R, Prezes Honorowy Stowarzyszenia Eugeniusz Pieniążek i kol. Józef Wójtowicz, który znów miał sposobność lądowania na Okęciu, choć tym razem troszkę mniejszym aparatem latającym.
Wśród dostojnych uczestników seminarium znaleźli się m.in. syn Stanisława Skarżyńskiego Maciej Skarżyński i ambasador Brazylii, a prelekcje prezentowali oprócz Polaków także przedstawiciele innych państw - Brazylii ( ambasador Jorge Geraldo Kadri ) i Argentyny.

17 maja 2013 r.
Zobacz więcej »

Gdy przyjdzie wiosna ...

Gdy przyjdzie wiosna ...

No i przyszła, wraz z nią, co tylko żywe, zrzuca opleśniałe skorupy i puszy się wyzywającymi barwami. Nie inaczej stało się z naszym RWD, jak tylko ugór lotniska pozbył się brudnej bieli wytoczył się z hangaru dla permanentnego liftingu. Dawno się to należało, bo ślady eksploatacji nobilitują, nie powiem, by wstyd było samolot na obcych lotniskach pokazać, ale ...
Zjednoczony wysiłek wolentariatu jak zawsze piękne implikował fructa i ...

11 maja 2013 r.
Zobacz więcej »

Baloniarstwo moich lat w PRL-u

W latach 1945 - 56 w Polsce balonów latających użytkowo nie było. W wojsku straciły zastosowanie, więc i nie było balonów sportowych w pracujących dla MON aeroklubach czy Lidze Przyjaciół Żołnierza.
Jedyną tedy namiastką sportu balonowego w tym czasie były lepione przez uczniów z bibułki "mongolfierki" w kształcie dość dużego worka. Ogrzewane płomieniem nasączonego denaturatem tamponu umieszczonego wewnątrz powłoki na konstrukcji z drutu - coś na modłę dzisiejszych "chińskich lampionów" z papieru i bambusa. Nie było to w latach stalinowskich zupełnie legalne - ale cóż wtedy było całkiem legalne? - i trzeba było jakoś z tym żyć. A owym z rzadka wypuszczanym w niebo bibułkowym aerostatom zaczęła nagle przybywać konkurencja - dość liczna na południu Polski inwazja balonów, nieforemnych w kształcie, za to niesamowicie błyszczących - srebrzyście za dnia i czerwono przy zachodzie słońca. W ślad za nimi zawsze pędziły milicyjne gaziki. Wiedzieliśmy, że balony nadlatują z Zachodu, że mają podwieszone pakunki z ulotkami. Ktoś widział jak milicja z pomocą pastuszków dopadła gdzieś za Limanową balon - ładunek się rozsypał, a odciążona powłoka uciekła w górę. Stróże ustroju pognali za nią, pozostawiając wrogą "bibułę" w dyspozycji małolatów. Było to nawet dla mojego dziesięcioletniego umysłu dziwne. Ale niebawem miałem okazję kwestię unaocznić.

29 stycznia 2013 r.
Zobacz więcej »

I w nieciekawą pogodę ...

I w nieciekawą pogodę ...

I w nieciekawą pogodę ciekawe latanie.
Chciałem zrobić przyjemność gościom, dwojgu znajomych z Warszawy i korzystając ze szlachetności Kolegów ze Stowarzyszenia, umożliwić im rozejrzenie się po górach z wysokości. Wcześniejsza prognoza nie wyszła i 1 grudnia góry "zamydliło" do podnóży. Trudno.

12 grudnia 2012 r.
Zobacz więcej »

Krzysztofa Krawcewicza "List do ludożerców"

To może moje osobiste zdanie, ale czasem warto kupić periodyk dla jednego niedługiego tekstu. A takim jest artykuł wstępny Krzysztofa Krawcewicza w 11 numerze "Przeglądu Lotniczego".
Krótko - o sposobie, jakim w massmediach prezentowany jest głos FACHOWCÓW ( nie partyjnych "ekspertów"! ) mających coś do powiedzenia w sprawie katastrof lotniczych. I tej jednej szczególnej. A ponieważ ich trzeźwe zdanie jest podawane przez niekompetentnych lub dyspozycyjnych moderatorów w najlepszym razie na równi z wywrzaskiem oszołomów, Autor zwraca się z dramatycznym apelem do lotniczej zbiorowości:

11 grudnia 2012 r.
Zobacz więcej »

Tulak naszego viceprezesa już w normalnej eksploatacji

Tulak naszego viceprezesa już w normalnej eksploatacji

Właściwie to po wykonaniu przez Jurka Kołodzieja samolocik powinien nosić miano "Tulak II", bo jest drugim zbudowanym przez niego samolotem tego typu. Natomiast trzecim ze wszystkich zbudowanych własnoręcznie.
Jakim samolotem jest ten trzeci? Wygodniejszym dla załogi, bo ma troszkę, ale wystarczająco szerszą kabinę i wygodniejsze siedzenia; szybszym i pewniejszym, bo silnik jest większej od poprzednika mocy. Imponujące, jak na tak mały samolot, jest oprzyrządowanie sterownicze i nawigacyjne, w tym m.in. VOR/ILS i transponder umożliwiające bezpieczny lot przy ograniczonej widoczności oraz w nocy.

Zdarzyło się niedawno, że na jednym z lotnisk komunikacyjnych Jurek ćwiczył lądowanie na ILS. Po odkołowaniu na stojankę przechodził koło grupki pilotów stojących przy jakim dyspozycyjnym "wypasie". Nagabnięty, objaśnił, że trenował tu ILS.
Popatrzyli na niego z litościwością, jeden stłumił w sobie śmiech.
Gdy po paru chwilach wracał, już nikomu nie było śmiesznie - Zaglądnęliśmy do kabiny i zwracamy honor - skwitowali z szacunkiem.

Samolot jest dostosowany i dopuszczony do holowania szybowców. Zdołał w Łososinie Dolnej wyholować na pułap "Bociana" z jednoosobową załogą, ale to był raczej sportowy wyczyn, nie do stosowania w praktyce; natomiast dobrze sobie Tulak radzi z wyciąganiem w strefę termiki szybowców jednoosobowych.
Ładny w sylwetce samolot i ładnie lata. A jasny seledyn malowania powierzchni potrafi przy różnym oświetleniu przybierać zadziwiające barwy. Efekt chyba nie zamierzony, za to bardzo korzystny.

Trochę danych
Dwuosobowy górnopłat konstrukcji mieszanej, wyposażony w system ratowniczy.
Silnik: Bombardier ROTAX 91252 o mocy ciągłej 92,5 KM

Rozpiętość - 9,6 m V max. 168 km/h
Długość - 6,38 m V przelotowa 128 km/h
Wysokość - 1,75 m V. max. holowania 128 km/h

11 grudnia 2012 r.
Zobacz więcej »

Hummelbird Andrzeja Patro

Hummelbird Andrzeja Patro

Nasz klubowy kolega z Kielc - Andrzej Patro - wystartował niedawno własnoręcznym w wytworzeniu samolocikiem. Jeszcze jeden przykład na to, że o ile mało kto widzi dziś sens budowy domowym sposobem samochodu, to zupełnie inaczej jest w dziedzinie lotnictwa - czy wg własnych projektów, czy na podstawie gotowej dokumentacji powstają dobre, nawet bardzo dobre konstrukcje latające.

24 listopada 2012 r.
Zobacz więcej »

Lisy jesienne

Lisy jesienne

Dość regularnie zamieszczamy na stronie fotoserwis z lotniczej akcji szczepienia lisów w naszym regionie. Żeby nie było nudno, za każdym razem z innego obszaru operacji.
Dziś interesujące zdjęcia naszego Prezesa Ryszarda Jaworza wykonane w rejonie Babiej Góry, Orawy i Beskidu Średniego; piękne ujęcie całego Pasma Babiogórskiego, doliny Skawy z kamieniołomem w Osielcu czy budową - już od ćwierćwiecza niestety - zbiornka Świnna Poręba.

11 października 2012 r.
Zobacz więcej »

Copyright © by Stowarzyszenie Lotnictwa Eksperymentalnego EAA 991

Naszą stronę czytano 477989 razy