STOWARZYSZENIE LOTNICTWA
EKSPERYMENTALNEGO

EAA 991

  • Linki

    • aph.org.pl

      Aeroklub Podhalański im. Leopolda Kwiatkowskiego Nowy Sącz

    • dlapilota.pl

      Portal lotniczy - najnowsze informacje dotyczące lotnictwa na świecie oraz w Polsce.

    • Samoloty Samoloty w Lotnictwie Polskim
    • Eagle Portal lotniczy nie tylko dla orłów
    • Eagle FlyingTV.pl - filmy lotnicze - telewizja lotnicza promująca lotnictwo i sporty lotnicze.
  • Stowarzyszeni w RWD

Zaręczony z Wielką Niedźwiedzicą - wspomnienie o Tadeuszu Schiele

Zaręczony z Wielką Niedźwiedzicą - wspomnienie o Tadeuszu Schiele

Nasze Koło Przewodników Górskich w Limanowej miało w latach 70/80 dobrowolny fundusz ( 10 zł od każdej zarobkowo poprowadzonej wycieczki) na imprezy szkoleniowe i inne, a przede wszystkim na organizowanie spotkań z wybitnymi ludźmi gór. Bez kłopotu udało się tego dokonać z pierwszymi zdobywcami Mont Everestu w zimie – L. Cichym i K. Wielickim ; Leszek Cichy wpisał do naszej kroniki : Życzę każdemu z Was własnego Everestu ! - Cóż można piękniejszego zadedykować ?
W połowie lat 80-tych udało się zaprosić z nie tak odległego Zakopanego Tadeusza Schiele – taternika i lotnika. I niezłego pisarza.

16 stycznia 2020 r.
Zobacz więcej »

Bieliki nad Łososiną

Bieliki nad Łososiną

Trawiasty areał lotniska przyciąga skrzydlate drapieżniki, nie inaczej jest w Łososinie Dolnej - na niebie nietrudno zaobserwować krążące myszołowy i jastrzębie ( czasem wspólnie z szybowcami) a niżej częściej obecne sokoły pustułki zawisające w charakterystycznym tańcu w powietrzu; ruch lotniczy nie robi na nich wrażenia.

01 stycznia 2020 r.
Zobacz więcej »

HALNYM WYKOŁYSANI - na Zawodach im. Ryszarda Jaworza

HALNYM WYKOŁYSANI - na Zawodach im. Ryszarda Jaworza

Telepało okropnie, przynajmniej w pierwszej fazie lotu na wschód od lotniska, aż Leszek łapiący sterami równowagę, wyraził obawę o możliwość nokautu ze strony mojego, co prawda mocno dzierżonego w ręce foto Canona. Prognozowany halny rzeczywiście się 20 października zainicjował w odległych o 75 km od Łososiny Dolnej Tatrach i niektóre z jego podmuchów sięgały w rejon Jeziora Rożnowskiego. Dla rozgrywanych zawodów lotniczych wiatr halny ma i pozytyw - w strefie jego zasięgu panuje słoneczna pogoda i dobra widzialność.
Z
awody imienia Ryszarda …

24 października 2019 r.
Zobacz więcej »

Jaczkiem

Jaczkiem

Tak zatytułował Krzysztof zestaw zdjęć z nieudanej z powodu kłopotów ze śmigłem próby dalszego przelotu Jakiem 18. Ale czy sam start wczesnym rankiem nie miał uroku ?

02 października 2019 r.
Zobacz więcej »

Ptakom podobni ?

Ptakom podobni ?

Opanowaliśmy aerodynamicznie żywioł powietrza podglądając ptaki ; doskonaląc technikę lotu, uczyniliśmy sobie Ziemię (dużą literą , bo chodzi o planetę) poddaną. wraz z otoczeniem przestworzy, a nawet dalej. Latamy dziś szybko, daleko, wysoko. A jak wysoko - w porównaniu z lotnictwem - wznieść się może pokonane w zdobywaniu nieba ptactwo ?

26 czerwca 2019 r.
Zobacz więcej »

Restauracja Letadlo

Restauracja Letadlo

Słowacja, droga Michałowce – Preszów. Na skraju miejscowości Podlipniki do przydrożnego zajazdu zwabia jadących wyeksponowany na parkingu Ił-14, dokładniej jego czechosłowacka licencja Avia 14 T. Okazały samolot ( 31,7 m rozpiętości) jest w dobrym stanie zewnętrznym, więc i wart uwagi.
Produkowane od 1952 r sowieckie pasażerskie Iły- 14 ( 26 – 32 miejsc ) używane były w ZSRR i w „demoludach”, m.in. PLL „LOT”. W 1957 r ich produkcję rozpoczęła Czechosłowacja, wykonując w różnych wersjach 206 egzemplarzy ( jeden trafił do „LOT-u”) Avia 14 oznaczona literka ”T” to wojskowy samolot transportowy, wyróżniający się dodatkowymi zbiornikami paliwa na końcach skrzydeł.
Warto zaznaczyć, że produkcja Iłów-14 nie była dla naszych sąsiadów osiągnięciem szczególnym – podczas okupacji niemieckiej czeski przemysł lotniczy wykonywał dwadzieścia parę typów maszyn niemieckich – od Bucker Jungmannów po olbrzymie czterosilnikowe Ju- 290, a także m.in. myśliwskie Meserschmitty 109 i odrzutowe Me-262. Większość tych samolotów produkowano jeszcze kilka lat po wojnie.

14 maja 2019 r.
Zobacz więcej »

Ernest Gann

Ernest Gann

Kontynuując w dalszym ciągu temat gigantów przestworzy - Ernest Gann.Jako twórca beletrystyki lotniczej nie tak znany w Polsce , jak - słusznie na pierwszym miejscu – Antoni Saint- Exupery.
Urodzony w 1910 roku, pilotem zawodowym został Gann w latach 30-tych, latając DC-2 i DC-3 (C-47 ) ich następcą DC-4 ( C-54 ) oraz C-87 ( transportowa wersja bombowca B-24 „Liberator”) W czasie II wojny latał bowiem w Air Transport Command - od Dalekiej Północy i Arktyki, przez tropiki Brazylii i Afryki po Indie i dalej poza Himalaje. Po wojnie wrócił do lotnictwa pasażerskiego i prowadził DC-4 do czasu upadku firmy lotniczej na pocz. lat 50- tych. Oddał się wtedy swej drugiej pasji – żeglowaniu. Przez kilka lat łowił ryby w Pacyfiku, by następnie przemierzać morza i oceany pod żaglami, przeważnie na swej brygantynie „Albatros”. Latania całkiem nie porzucił , na zdjęciach widać, że posiadał Cessnę 172 , a ostatni swój lot odbył parę tygodni przed śmiercią w 1991 r.

30 kwietnia 2019 r.
Zobacz więcej »

Pisanki, kraszanki ...

Pisanki, kraszanki ...

Jak w czas świąteczny jakiś temat lotniczy wpasować ? Z kolejnej serii zdjęć "airliners"ów" Krzysztofa takie skojarzenie - zebrana razem kolorystyka pasażerskich i pochodnych "liniowców" to jarmark krzykliwych barw, koszyk jaj wielkanonych i to w łowicko-zalipiańskim wydaniu. Jaja wielkanocne dzielą się w sposobie zdobnictwa na pstrokate pisanki i jednobarwne kraszanki , podobnie też komunikacyjne liniowce. Prześledźmy to w materii zdjęć wykonanych w polskich airportach. Lecz wcześniej odrobina historii.

 

W 1919 r na konferencji w Paryżu ustanowiono literowe znaki przynależności państwowe cywilnych statków powietrznych ( samoloty wojskowe już je posiadały )  Polsce przyznano P - P ... , zmienione w 1928 r na SP . Powstające przedsiębiorstwa przewoźników powietrznych chciały dodatkowo wyróżnić swe aeroplany, pojawiają się więc na nich godła z  charakterystycznym motywem, powstałe w 1929 r PLL "LOT" przyjęły znany do dziś wizerunek stylizowanego żurawia wpisanego w koło, oraz firmowe barwy - srebrna ( biała ) i ciemny błękit. Tak malowano lotowskie Fokkery FVII i  PWS-24 czy prototypowy PWS- 54. Gdy w latach 30- tych pojawiły się nowoczesne całkowicie metalowe - wraz z pokryciem - "pasażery" , z malowania , również w Polsce zrezygnowano. Efekt błyszczących blach był zniewalający. Ograniczano się do oznaczenia płatowca nazwą i znakiem firmy.
Urozmaicenia zewnętrznego wystroju pojawiły się pod koniec lat 40-tych - do srebrzystej całości samolotu zaczęto dodawać coraz większe elementy zdobnicze, w tym zwykle barwny pas wzdłuż linii okien ( vide fot. 1 i 2 poniżej ) W latach 50-tych kadłub powyżej owego pasa zaczęto malować na biało, dół pozostawiając srebrny. Statecznik pionowy natomiast prezentował barwy przedsiębiorstwa. Taki trend malowania przetrwał do lat 70-tych , aż zwyciężył indywidualizm artystyczno- komercyjny.

Zdjęcia oprócz pierwszego ( Ryszard Jaworz ) wykonał od roku 2011 Krzysztof Bartoszewski

21 kwietnia 2019 r.
Zobacz więcej »

Airliners

Airliners

Tak zatytułował Krzysztof Bartoszewski zestaw swych zdjęć wykonywanych od 2011 r na lotniskach Okęcie i Balice, może gdzięś jeszcze - istotne, że fotografie powstawały z użyciem silnych teleobiektywów wysokiej klasy. Umożliwia to rejestrację wizualną samolotów w bardzo dużym zbliżeniu, z doskonale widocznymi szczegółami, ale prowadzi też czasem do nieuniknionych nienaturalnych "przerysowań" perspektywy - zbliżenie optyczne skraca i ścieśnia widok. Podsumowując - oko aparatu inaczej widzi niż nasze i trzeba to przyjąć.
Niezależnie od tego znane maszyny latające widziane pod różnym kątem wyglądają czasem nie do poznania i wręcz niesamowicie .

18 kwietnia 2019 r.
Zobacz więcej »

Żar - od nieba i spod nieba

Żar - od nieba i spod  nieba

Chodzi tu o szczyt w Beskidzie Małym o tej nazwie. Nazwy Żar, Wdżar, Żdżar, częste w Karpatach,  pochodzą od wypalania ( żżarzania ) pod pastwiska zalesionych wierchów. Z owych pastwisk najbardziej znany dziś jest Żar nad Międzybrodziem ( krater zbiornika wodnego elektrowni na szczycie, kolejka turystyczna i lotnisko Górskiej Szkoły Szybowcowej )
Taką rzecz z tutejszym  szybownictwem związaną ktoś mi przed laty przekazał .
Znany szybownik akrobacyjny - nie pamiętam, czy właśnie TEN – miał się założyć z grupą znajomych, że potrafi przy okazji pokazowego lotu szybowcem rzucić ich z wrażenia ( czy przerażenia ) na ziemię. I zakład wygrał. Miało się to wszystko rozegrać na lotnisku Żar. Absorbowała mnie trochę ta awantura, bo nie wyobrażałem sobie, by Mistrz posunął się do prostackiego i ryzykownego przelotu tuż nad głowami ustawionej na lotnisku grupy ludzi.
Może to tylko lotnicza bajęda ?

 

Przypomniała mi się w 1998 r podczas pierwszych odwiedzin lotniska Żar – dolnego, bo górne poznałem jako jeszcze czynne. Otóż mając trochę czasu dla siebie, włóczyłem się fotografując to i owo. Dla lepszej perspektywy podszedłem w górę wzdłuż nieczynnego toru wyciągu szybowcowego. Mniej więcej na wysokości budynku Górskiej Szkoły Szybowcowej było wtedy na stoku wybrzuszenie terenu zniwelowane później przy budowie dolnej stacji pasażerskiej już kolejki szynowo- linowej. Widok stamtąd na góry, dolinę Soły i lotnisko był znakomity. Z tym, że z miejsca, w którym stałem nie widać było  końcówki toru kolejki szybowcowej z rampą i ustawioną na szynach platformą transportową. Używając terminologii wojskowej, znalazła się wraz z podnóżem owej buli terenowej w „polu martwym”.
I nagle olśnienie – to tu ! Co tu ? Tu pan pilot polecił zakładającym się podejść z nieodległego hotelu w budynku szkoły. Sam udal się w dół na lotnisko i po wyholowaniu rozpoczął szybowcem program akrobacji, wytracając stopniowo wysokość, wreszcie przymierzył się do lądowania pod stok, czyli w kierunku obserwatorów i po chwili zniknął w owym „polu martwym”. Ale tylko po to, by wykorzystując prędkość i właściwości akrobacyjnego szybowca „wystrzelić świecą” tuż nad  niewidocznym zboczem wprost przed stojących na pagórku i nie oczekujących już żadnej powietrznej sensacji obserwatorów. Szybowiec nie musiał nawet bardzo  blisko przelecieć, by odruch „Lotnik, kryj się !” zadziałał szybciej, niż pomyśli głowa .
Czy tak na pewno było - nie wiem, ale być mogło, bo chyba tylko na Żarze istniały ku temu topograficzne ukształtowania.
Z górnego lotniska pozostał,dziś jedynie budynek "meteorologiczny",  poprowadzoną na szczyt w związku z budową  elektrowni szczytowo- pompowej  szosę - z rzeczywistą czy iluzoryczną anomalią grawitacyjną na jednej z serpentyn - zamknięto chyba dla ruchu powszechnego po uruchomieniu nowej/starej kolejki szynowo- linowej.
A lotniczy Żar przeżywa dziś jakoś nie pierwszy w swej historii kryzys - miejmy nadzieję, że jak poprzednie pomyślnie zakończony.

Zdjęcia  : Nr 1 - 14  ZbS ,   15 - 20   L. Solewski

 

29 marca 2019 r.
Zobacz więcej »

Copyright © by Stowarzyszenie Lotnictwa Eksperymentalnego EAA 991

Naszą stronę czytano 930213 razy